Hydrauliczne przerzutki Acros A-GE

Dużo tu ostatnio historii. Pisałem już o pierwszych elektrycznych przerzutkach Mavica, było też o pneumatycznie sterowanej grupie Shimano Airlines. Stalowe linki są tak oczywistym rozwiązaniem do zmiany biegów w rowerze, że każdy inny pomysł wydaje się co najmniej dziwny. Jak na razie jedyny godny odnotowania wyjątek to elektryczne sterowanie, które po porażce Mavica zaliczyło wielki powrót. Ale mniej więcej w tym samym czasie, gdy japońskie Di2 zaczęło rynkową ofensywę, pojawił się zupełnie alternatywny pomysł pochodzący od niewielkiej firmy. W tym czasie hydrauliczne hamulce rowerowe były już rzeczą nad wyraz powszechną (w MTB) i dopracowaną. Wbrew obawom z przełomu wieków działały niezawodnie i były odporne na upadki. Pomysł więc nasuwał się sam. ... 

Czytaj więcej
Shimano Airlines, czyli pneumatyczne przerzutki

Hmm, jakby tu sterować przerzutką? W pierwszych systemach zmiany biegów używało się do tego popychacza, a jeszcze wcześniej trzeba było się zatrzymać i przesunąć koło w hakach, aby dopasować napięcie łańcucha do wielkości koła zębatego. Niedługo potem do pracy zaangażowano stalowe linki i przeciwdziałające im sprężyny – rozwiązanie, które do dziś znajduje się w znakomitej większości rowerów. Działa dobrze, ale niepozbawione jest wad. Linki oraz pancerze wycierają się, rdzewieją, a w dodatku są podatne na zabrudzenia. Stąd też w rowerowej historii co jakiś czas pojawiają się pomysły na alternatywne sposoby zmiany biegów. Przykładem choćby całkiem udany system Shimano Positron z lat siedemdziesiątych. Używał specjalnej, sztywnej linki ... 

Czytaj więcej
Wszystko już było, czyli elektryczne przerzutki Mavic

Shimano Di2 jest super. Elektryczna zmiana biegów jest precyzyjna, wygodna i przede wszystkim niezawodna. Działa zawsze tak samo niezależnie od warunków, nie wymaga siły (na mrozie to niemały argument, stąd uważam, że GRX w tej wersji to niegłupia rzecz), można je sparować z Garminem albo elektrycznie sterowanym FOXem. Podobnie system eTAP SRAMa – tu w dodatku nie ma żadnych kabelków i centralnej baterii ani modułu łączności. Montujesz przerzutki, manetki i jazda. Kocham takie rozwiązania.Elektryczne przerzutki stają się coraz tańsze i powoli przestają być ekskluzywnym wyposażeniem powodującym opad szczęki, a co ważne, kilka lat intensywnego rozwoju pozwoliło na pozbycie się chorób wieku dziecięcego. Myli się jednak ten, kto myśli, że pomysł odejścia ... 

Czytaj więcej
Dlaczego nie cierpię Campagnolo?

Campagnolo – siła legendy i nic ponadto? Zdaję sobie sprawę, że już tytuł mógł zirytować mnóstwo osób. Nie mam zamiaru wywoływać wojny i obrażać wielbicieli włoskiej marki (a znam kilku). Nie chodzi też o to, że osprzęty Campy nie nadaje się do jazdy lub rozpada w rękach. W końcu nadal niejeden wyścig jest na nich wygrywany. Uważam jednak, że kultowy status Campagnolo jest mocno na wyrost, a ich produkty nieraz napsuły mi krwi. Będzie to więc niejako narzekanie mechanika i trochę obserwacji osoby, która ceni jakość działania ponad „legendę i styl”. Kiedyś były czasy… Dziś nie ma czasów… To było coś! Autor zdjęcia: Fil.Al Trudno zaprzeczyć, że Campagnolo ma wspaniałą historię. Utrzymuje się na rynku 1933 roku, a to ... 

Czytaj więcej
Rower do miasta czy może z miasta?

Rower do miasta to za mało! Rower do miasta każdy sobie potrafi wyobrazić. Nie ważne czy taki z wypożyczalni, holenderski czy taki jakie staramy się robić w naszej firmie. Ale o co chodzi z rowerem z miasta? Bycie zwariowanym na punkcie rowerów równoznaczne jest ze współistnieniem wielu obsesji. Jedną z nich jest nieustanne oglądanie nowych modeli, szukanie producentów, wizyty w sklepach niezależnie czy jest to sklep w Łodzi, czy Nowym Jorku. Efektem takich aktywności jest niniejsze zestawienie. Nie ma ambicji, aby być wyczerpującą ani tym bardziej miarodajną (w znaczeniu oparcia się o jasno zdefiniowane kryteria) listą fajnych producentów rowerów z różnych miast na świecie. Ale może będzie źródłem inspiracji albo przyczynkiem do studiów różnic techniczno-kulturowych. Ruszajmy ... 

Czytaj więcej
Historia dwóch kółek, czyli pierwsze polskie rowery

Jest jednym z najchętniej wybieranych środków transportu, oczywiście poza samochodem. Jego posiadanie jest wyrazem troski o własne zdrowie i kondycję, a także środowisko naturalne. Możemy się nim poruszać po mieście, po leśnych ścieżkach oraz górskich trasach. Rower, czyli dwa koła, rama, siodełko i kierownica. Czy wiesz, kiedy pojawiły się pierwsze polskie rowery? Kiedy nasi pradziadkowie mogli poczuć tę wolność i przemieszczać się szybciej, niż na własnych nogach? Rower – dzieło… warszawskiego malarza Kto by przypuszczał, że pierwsze polskie rowery zostały zaprojektowane i skonstruowane przez malarza. Był nim Edmund Perl, który w 1868 roku zbudował pierwszy „samojazd”, tak bowiem początkowo nazywano rower. Malarz wykorzystał drewno, a zamiast dwóch ... 

Czytaj więcej
Miasto dla rowerów czy rower do miasta?

W latach 60-tych ubiegłego wieku w miastach mieszkało trochę ponad 1 miliard ludzi. Dziś ta liczba jest 4-razy większa. Szacuje się, że za 30 lat ¾ ludności za swoje miejsce mieszkania wybierze teren mniej lub bardziej zurbanizowany. Większość z nas spędzi swoje życie w miejskim otoczeniu. Nawet, jeśli od strony definicji mieszka…na terenach wiejskich. Czy miasta w Polsce pęcznieją? Oczywiście! Czy rośnie liczba ich mieszkańców? Niekoniecznie! Oficjalnie od początku obecnego wieku mieszkańców miast w Polsce ubywa. Statystyki te obrazują zjawisko eskurbanizacji (ang: „urban sprawl”). Angielski odpowiednik lepiej oddaje naturę zjawiska. Miasto „rozpełzła” się na tereny gdzie koszt ziemi jest niższy. Dodajmy tylko, że koszt rozumiany wąsko-jako nakłady ... 

Czytaj więcej
Wystawa 200 lat historii roweru

Ponad 100 rowerów na 200 lat ich historii Blisko 100 rowerów na powierzchni 1000m2. W taki sposób monachijskie muzeum techniki postanowiło uświetnić 200 letnią historię roweru. Wystawa, która zakończyła się jesienią 2018r. opatrzona została tytułem „Balanceakte”. Dodajmy, że planowana pierwotnie na rok, została, ze względu na popularność, finalnie kilkukrotnie przedłużona! Sam tytuł można zaś przetłumaczyć chyba najzgrabniej jako „punkt równowagi” co odpowiada ambicjom jej kuratorów (Balanceakte to . Nie chodziło li tylko by pokazać w chronologiczny sposób jak pomysł na przemieszczanie się z wykorzystaniem dwóch kół ewoluował w czasie. Oddajmy głos Wolfgangowi M. Heckl, dyrektorowi generalnemu Deutsches Museum, który tak mówił o wystawie: „Dobrze ... 

Czytaj więcej
Rower obronny, trochę historii i ciekawostek

Rower obronny czyli Waffenrad Rower obronny? W dzisiejszych czasach jak znalazł! Waffenrad (z niem. „Waffen” czyli dosłownie „broń”+”Rad” czyli „koło”) jest rowerową marką z blisko 100 letnią historią. Mimo swojej nazwy nie miał nigdy jakiegokolwiek wojskowego zastosowania (rowery jakie pamiętamy ze zdjęć z II Wojny Światowej to Militärfahrräder).  Dla osób interesujących się nauką obcych języków rower w bardzo logicznym i systematycznie podchodzącym do nazywania rzeczy niemieckim to Fahrrad czyli zbitka słów „Fahr(en)” – jeździć i wspomnianego „Rad”. Na końcu tego wpisu dodałem jeszcze kilka ciekawostek dotyczących, tego jak inne języki radzą sobie z nazywaniem jednośladów.  Waffenrad był wojskowy ze względu na swojego producenta ... 

Czytaj więcej
Historia roweru, zwięzła, z obrazkami

Historia roweru Jeśli czytasz ten artykuł, prawdopodobnie posiadasz przynajmniej jeden rower, a z pewnością raz na jakiś czas zdarza Ci się porozmawiać o kolarskich aktualnościach. Niezależnie, czy rowery interesują Cię od strony stricte praktycznej, czy też spędzasz godziny na żywiołowych dysputach o wyższości Shimano nad Campgnolo, warto znać korzenie naszej pasji. Historia roweru pozwala nam zrozumieć jak ważne cywilizacyjnie okazało się wynalezienie sposobu by siłę mięśni zaprząc do szybszego przemieszczania się i transportu. W 2018r. monachijskie Muzeum Nauki i Techniki (Deutsches Museum von Meisterwerken der Naturwissenschaft und Technik) zorganizowało specjalną wystawę mająca uświetnić 200 lecie wynalezienia roweru. O samej wystawie napisaliśmy osobno. Oczywiście ... 

Czytaj więcej
Columbus – sto lat historii rowerowej rurki

Rok 1919 w Europie trudno było nazwać spokojnym w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Chociaż największa do tej pory wojna się zakończyła, przez kontynent przewalały się niepokoje społeczne, choroby i fale przestępczości. Włochy nie były wyjątkiem- kraj był zrujnowany i zadłużony, poległo 600 tysięcy obywateli, a bezrobocie stało się czynnikiem sprzyjającym narodzinom faszyzmu. Wydawałaby się, że tworzenie biznesu w takich warunkach będzie niemożliwością lub szaleństwem.Komuś rurkę?I tu na scenę wkracza pan Angelo Luigi Colombo. Jest młody (ma wtedy 27 lat), pełen energii, przy stali pracuje od dwunastego roku życia. Szybko zauważa, że jeśli sam się nie weźmie za produkcję, to raczej nie zarobi kokosów. Zakłada firmę o niezbyt wymyślnej ... 

Czytaj więcej
Wentyl rowerowy – rodzaje i zastosowania

Wentyl rowerowy – trudno o ciekawszy temat na bloga. Jak wszyscy wiemy, służy do pompowania dętki, opony bezdętkowej lub szytki. Niemniej częsta obsługa klientów o bardzo różnej świadomości tego, co tkwi w dętce, każe nam zająć się tym jakże ważkim tematem. Powiedzmy sobie szczerze, że może z 5% rowerzystów jest świadomych tego, że w obecnej chwili na rynku możemy spotkać trzy podstawowe rodzaje wentyli. Wentyl rowerowy samochodowy (Schrader) Wentyl AV powinien być wykonany w całości z metalu. Gumowe łatwo uszkodzić. Do najbardziej znanych wariantów zaliczamy wentyl Schrader (symbol AV), który potocznie nazywany jest również wentylem samochodowym. Opatentowany w 1893 roku, jednak do rowerowego świata na dobre zawitał w ciągu ostatnich dwudziestu lat. ... 

Czytaj więcej