Koła systemowe – wady i zalety oraz ogólna charakterystyka

Stalowa szosa i koła systemowe

Czym właściwie są koła systemowe?

Przez wiele dziesiątek lat koła rowerowe powstawały w niemal niezmieniony sposób. Z wybranych odpowiednio komponentów doświadczony mechanik zaplatał bądź to koła na zamówienie, bądź zestawy montowane fabrycznie w rowerach. Większość piast i obręczy pasowała do siebie bez problemu – wystarczyło dobrać odpowiednio długie szprychy i gotowe. Aż nagle ktoś zauważył, że tworząc od podstaw koło jako całość, można uzyskać lepsze efekty. To właśnie koła systemowe – ich piasty, szprychy, obręcze, a czasem i nyple są zaprojektowane do idealnej współpracy między sobą, co ma na celu stworzenie koła o optymalnych właściwościach. Brzmi sensownie, prawda?

Pierwsze ogólnodostępne koła systemowe zaczęły pojawiać się w latach osiemdziesiątych, a na popularności zaczęły zyskiwać w następnej dekadzie. Wtedy też zyskały kształty zbliżone do obecnych i straciły resztki kompatybilności ze standardowymi kołami. W tej chwili są podstawą niemal wszystkich rowerów w sporcie zawodowym. Zazwyczaj zaplatane na wysokiej jakości maszynach, często przewyższają jakością te tworzone ręcznie. Co więcej, w średniej półce cenowej są dla nich mocną konkurencją (przede wszystkim bardzo popularne koła systemowe Shimano i Mavic). Nie są jednak pozbawione wad, dlatego do większości naszych rowerów montujemy koła tworzone przez nas w Warszawie. Więcej na temat zaplatania kół znajdziesz w tym artykulejego kontynuacji.

Plusy kół systemowych

Przede wszystkim zgranie komponentów, które przykłada się na sztywność i wagę. Duża część kół systemowych jest zwyczajnie bardzo wytrzymała (mówimy przede wszystkim o średniej półce). Do tego są zazwyczaj bardzo uniwersalne. Podpasują większości mniej wymagających rowerzystów i sprawdzą się dobrze niezależnie od dyscypliny i roweru. Do tego dochodzi atrakcyjna cena, wynikająca z tańszej robocizny i zakupu zestawu części od tego samego producenta. Z tego powodu popularne Shimano WH-R501 często lądują w naszych rowerach szosowych lub przełajowych. W tej cenie zwyczajnie nie da się zbudować lepszego koła. Ogólnie zaś koła systemowe Shimano są świetnym przykładem do omówienia. Nie należą do najlżejszych, są za to niezwykle pancerne i sprawdzają się w każdych warunkach. Modele spod znaku grupy Ultegra to zdecydowanie mój ulubiony model, który polecam wszystkim szukającym niezawodnych kół do szosy.

Miche X-Press
Miche X-Press to sprawdzona propozycja do ostrego koła.

W przypadku topowych produktów cena schodzi na drugi plan, za to bardzo widoczne zaczynają być zalety całościowego projektowania koła. Umożliwia to choćby wdrożenie nietypowych zaplotów lub szprych (koła Mavic są tu typowym przykładem), niemożliwych do użycia przy tradycyjnych komponentach. To rozwiązanie pozwala też tworzyć wyjątkowe, ekstremalnie lekkie koła z zastosowaniem karbonowych szprych i piast. Tu (jak na razie) nie ma miejsca na tolerancje uniwersalnych elementów.

No i ostatnia zaleta. Koła systemowe wyglądają niezwykle spójnie 🙂

Koła systemowe i ich wady

Najpoważniejsza dotyczy nie tyle kół, ile hurtowni. Dostępność części. W wypadku wymiany szprychy w większości przypadków nie dopasujemy żadnego Sapima czy DT. Potrzebna będzie konkretna część zamienna dedykowana do konkretnego modelu. A z tym niestety nie zawsze jest łatwo. Polscy dystrybutorzy mają to często w poważaniu, co kończy się długim oczekiwaniem na części z zagranicy. W przypadku starszych lub mało popularnych modeli nierzadko szprych lub łożysk zwyczajnie nie da się dostać. To także poważna wada, jeżeli chcesz używać roweru na wypraw i nie chcesz wozić ze sobą zapasowych szprych. Dodatkowo wiele kół systemowych wymaga specjalnych narzędzi do centrowania, które nie każdy serwis posiada.

Koła lightwieght
Koła Lightweight to prawdziwe dzieła sztuki. Karbonowe szprychy i piasty! Zdjęcie ze strony producenta.

Jeżeli coś jest do wszystkiego, to znaczy, że jest do niczego. Nie zgadzam się z tym porzekadłem, ale uniwersalność kół systemowych sprawia, że nie spełnią wyspecjalizowanych wymagań. Jeżeli wiesz, czego chcesz (np. zależy Ci bardziej na wadze niż wytrzymałości lub odwrotnie), to nic nie zastąpi tradycyjnego zaplatania. Szczególnie że producenci niektórych topowych piast i obręczy nie produkują całych kół (choć często zaplatają je z użyciem części innych marek, jak choćby Chriss King).

Podsumowując

Moim skromnym zdaniem, koła systemowe to świetne rozwiązanie w dwóch przypadkach. Sprawdzą się idealnie dla osób szukających uniwersalnych rozwiązań w dobrej cenie. Koła systemowe Shimano, DT Swiss czy Bontrager można śmiało polecić. Druga rzecz to topowe koła do ścigania. Lightweight, HED czy Enve to klasa sama w sobie i choć mam świra na punkcie zaplatania kół, to muszę przyznać bez bicia – tego poziomu ręcznie się nie przebije. Natomiast wszędzie „między tym” nadal jest mnóstwo miejsca dla kołodziejstwa, czego dowodem choćby chłopaki z Dandy Horse i nasze skromne poczynania. Keep rollin!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami bezpośrednio albo podaj numer telefonu lub adres e-mail, odpiszemy jak najszybciej byś niebawem wsiadł na wymarzony rower:

Antymateria - Mokotów:
Tel: 601-296-388

Polityka prywatności