Wbrew temu, co można by się spodziewać, łańcuch należy do najszybciej zużywających się elementów roweru, szczególnie w nowoczesnych napędach powyżej ośmiu rzędów. Większość producentów zaleca wymianę co około 700 kilometrów. Oczywiście można jeździć do bólu przez kilka tysięcy, ale to oznacza również śmierć dla kasety i tarcz korby oraz pogorszenie się z czasem jakości zmiany biegów. Każdy musi zdecydować, czy warto. Niezależnie od decyzji o łańcuch warto dbać i regularnie go oliwić. A żeby miało to sens, trzeba go również czyścić. W ten sposób utrzymujemy kulturę pracy i znacząco przedłużamy żywotność napędu. Jak robić to dobrze i sprawnie? Czyszczenie łańcucha wcale nie oznacza mnóstwa brudu i czarnych rąk! Przedstawię dwie metody – tą lepszą i tą szybszą. Jeśli masz inny sposób, podziel się nim koniecznie w komentarzu!

Jak wyczyścić łańcuch w rowerze?

Cel jest jasny – usunąć cały syf z ogniw, a najlepiej także przy okazji z zębatek. Wszelki piach i inne dziadostwo z drogi niszczy łańcuch i hałasuje. Nie chcemy tego. Zaczniemy od metody kompleksowej, która pozwoli osiągnąć idealne efekty.

Dogłębne czyszczenie łańcucha

W tej metodzie konieczny będzie demontaż łańcucha. Jeśli Ci się spieszy, przejdź do następnej. Jeśli nie masz spinki, konieczne będzie wyposażenie się w odpowiednią (lub pin do skucia) i użycie skuwacza. Zdejmujemy łańcuch i umieszczamy w plastikowej butelce, którą napełniamy benzyną ekstrakcyjną tak, aby go przykryła. Następnie energicznie potrząsamy niczym dobrym drinkiem (metodę nazywa się czasem shaker’em) i odstawiamy na kilka minut. W tym czasie można przeczyścić koła zębate. Najlepiej nadaje się do tego szczoteczka do zębów i szmatka. Można pomóc sobie nieco jakimś dobrze parującym odtłuszczaczem, ale uważnie – nie chcemy, aby dostał się do łożysk. Polecam płyny do czyszczenia hamulców samochodowych. W żadnym wypadku nie należy używać WD-40!

Butelką z łańcuchem można jeszcze raz solidnie pomachać we wszystkich osiach i wrzucić pacjenta do zlewu lub umywalki. Teraz należy przepłukać go wodą, a następnie solidnie spryskać (świetnie sprawdza się zraszacz do roślin) płynem do mycia naczyń rozrobionym z wodą. Następnie szorujemy go dużą szczotką do paznokci, aż będzie nam ładnie lśnić. Jeszcze jedno płukanie wodą i najgorsza część za nami! Dobrą praktyką będzie jeszcze obfite psiknięcie wspomnianym wcześniej płynem do hamulców – powinno to wypłukać wodę z wnętrza łańcucha. Następnie należy go osuszyć, najpierw wstępnie szmatką, a potem kompresorem lub suszarką. Korzystając z okazji, możemy naoliwić wszystkie ogniwa (po kropelce na jedno) nie brudząc zębatek, a gdy po minucie-dwóch olej się wchłonie, łatwo i dokładnie wyczyścić łańcuch z zewnątrz szmatką. Wystarczy założyć go na rower i gotowe. Takie czyszczenie łańcucha wymaga nieco czasu i zachodu, jednak daje najlepsze efekty.

Szybkie czyszczenie łańcucha rowerowego

Zapomnijcie o wszystkich magicznych szczotkach specjalnie przeznaczonych do łańcucha. Szczoteczka do zębów jest najlepsza. Kręcąc napędem w jedną i drugą stronę i przyciskając ją od wszystkich stron, szybko pozbędziesz się większości brudu. Uważaj tylko, by nie zrzucić łańcucha przy kręceniu do tyłu. Można też użyć dwóch szczoteczek złączonych gumką recepturką, aby ogarniać dwie strony naraz – to potężne narzędzie. Następnie przecieramy szmatką, oliwimy, znowu przecieramy (tym razem czystszą szmatą) i jazda! W osiągnięciu lepszego efektu pomogą specjalistyczne preparaty, jednak nie zastąpią one mechanicznego czyszczenia łańcucha.

Brud lubi gromadzić się przede wszystkim w zakamarkach, dlatego ważne jest ustawianie szczotki pod różnymi kątami z wielu stron.

Czyszczenie łańcucha powinno wejść w nawyk – jak widać, podstawowe jest szybkie, proste i nie wymaga niczego specjalnego. Dobry zwyczaj zapewniający długie życie napędu.

Kliknij aby ocenić ten wpis
[Suma: 0 Średnia: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *