Gadżety rowerowe mogą być bardzo praktyczne

Najczęściej można by się obyć bez nich. Dodatki i akcesoria, które mają ułatwić życie, połączyć codzienne przedmioty z naszym hobby czy czasem (niestety dość często) fajnie wyglądać. To także typowy pomysł na prezent (tu znajdziesz naszą listę najlepszych upominków dla rowerzysty). Postaram się jednak przedstawić tu te gadżety rowerowe, które są praktyczne lub przynajmniej na tyle ciekawe, aby przyjemnie się o nich czytało. Nie będzie tu raczej kurzozbieraczy (porcelanowe rowerki), za to kilka niegłupich idei się znajdzie. Kilka głupich też.

Ciuchy

To działa zawsze. Zarówno gadżety na rower, jak i zwykle ubrania uzupełnione ciekawymi grafikami. Oczywiście koszulki I <3 my bicycle to już zupełna nuda. Polecam poszukać lepiej, bo nie brak ciekawych wzorów. Jeśli chodzi o sportowe ciuchy, to także nie ma już nudy, czego świetnym przykładem są choćby genialne czapeczki rowerowe Cinelli z niebanalnymi i często odważnymi wzorami. To samo z resztą ubioru na rower – po co być kolejną osobą z w koszulce Majki czy Sagana, kiedy można wyjść poza oklepane schematy. I tak nie sponsoruje Cię (prawdopodobnie) CCC.Targi rowerowe Berlin

Biżuteria

Bądźmy szczerzy – bransoletka z łańcucha (najlepiej zakuta) to mocno dyskusyjna ozdoba. Da się jednak podejść do tematu z większą klasą. O ile niezbyt przekonują mnie spinki do mankietów z ogniwami łańcucha, to muszę przyznać, że można podejść do tematu niebanalnie, czego najlepszym dowodem polska marka Jeździsz. Są tu świetne bransoletki, naszyjniki, kolczyki i wspomniane wcześniej spinki, a co najważniejsze, wszystko jest wykonane ze świetnych komponentów. Świetny pomysł!

Biżuteria rowerowa

Uważam, że wygląda fenomenalnie! Zdjęcie ze strony autorki.

Gadżety do roweru

Zdecydowanie ciekawsze rzeczy możemy zamontować na rowerze. A zaczniemy od ulubionej kategorii wszystkich gadżeciarzy.

Elektronika

Przede wszystkim liczniki i komputery. Zapomnijcie o tych z przewodem – nie tylko są brzydkie i upierdliwe w montażu, ale także podatne na uszkodzenia. Warto postawić na te, które mają przydatne funkcje, czyli pamięć kilku rowerów, a przede wszystkim licznik kadencji. Wyliczanie spalonych kalorii i oszczędzonego CO2 można włożyć między bajki. Jeśli natomiast macie na punkcie informacji o jeździe większego kręćka (i bardziej zasobny portfel), warto pokusić się o Garmina. Łączy nawigację z komputerem zbierającym wszystkie dane, jakie mu dostarczymy (puls, prędkość, kadencja, moc itp.). A do tego jeszcze wrzuci wyniki na Stravę. Świetna rzecz, która znacznie ułatwi prowadzenie intensywnych treningów.

Gadżety towerowe - garmin

Autor zdjęcia: Carlos Almendarez

Co poza tym? Gadżety na rower turystyczny. Bez problemu można znaleźć ładowarkę USB do prądnicy, uchwyty na smartfona i oczywiście wszelkiej maści oświetlenie (w tym kierunkowskazy).

Praktyczny jest za to niewielki nadajnik GPS, który łatwo ukryć, a w wypadku kradzieży roweru może być bardzo pomocny przy jego odnalezieniu. Do niemal każdej jazdy niegłupia jest też kamera. W mieście będzie pomocna w razie wypadku, a na single trackach pozwoli nagrać efektowny materiał.

Co można włożyć do rur?

Wbrew pozorom całkiem sporo przydatnych rzeczy. Najbardziej popularne są łyżki do opon montowane w bar-endach (zaślepkach na końcach kierownicy). Proste i skuteczne rozwiązanie. Wykorzystać można też przelotową oś korby. Włoski All In Multitool zawiera sześć najpopularniejszych kluczy i skuwacz do łańcucha, a przy tym wygląda estetycznie (mowa o aktualnym, czarnym modelu). Z drugiej strony cena 68 Euro nie jest zachęcająca. Jednak najciekawsze rzeczy można umieścić w rurze sterowej lub zamiast standardowego top capa. Oczywiście multitoole, jest ich z resztą całkiem spory wybór. Popularne są też dzwonki zintegrowane z top capem, piękne robi choćby Crane. Jednak są ciekawsze rzeczy. Na przykład przejściówka umożliwiająca zamontowanie na końcu kapsla od piwa. Po prostu. Mój faworyt jest jednak jeden. Marka Iozzio oferuje produkt o nazwie Shotgun. Nie tylko pozwala skontrować stery, ale mieści szczelną komorę na konopny suszy oraz wysuwającą się sprężynowo ceramiczną fifkę. Wszyscy tego potrzebowaliśmy. Jest dostępna także wersja z malutkim wyciorem do fifki oraz model z podpalaczką. Idealny zestaw do treningowej szosy.

Iozzio Shotgun

Co tam multitoole, gdy można użyć pustej przestrzeni w lepszy sposób. Zdjęcie ze strony producenta.

Wynalazki wszelakie

Uchwyt na mapę. Mocowanie smyczy (beznadziejny pomysł). Długo by wymieniać wszelkie świecidełka i bzdurki, które możemy zawiesić na rowerze. Z pewnością efektowny jest klakson na sprężone powietrze nabijany pompką. Pozwoli zwrócić na siebie uwagę kierowców. Do tej kategorii zaliczę też żelowe nakładki na siodło – murowany sposób na obtarcia.

Rowerowy uchwyt na mapę - gadżety rowerowe

Dla tych, którzy nie uznają smartfonów, firma Karbonit przygotowała solidne mocowania na tradycyjną mapę.

Narzędzia

To także mogą być gadżety rowerowe. Do tej kategorii zaliczają się multitoole – radzę wybierać te średniej wielkości. Maluchy mają zbyt niewielkie możliwości, a do tego brakuje im dźwigni. Za to „wszystko w jednym” są niewygodne i ciężkie. Najważniejsze, aby zawierał podstawowe klucze ampulowe oraz śrubokręt krzyżakowy. Ewentualnie skuwacz do łańcucha. Łyżki do opon warto wozić osobne – im bardziej chamskie, szerokie i twarde, tym lepsze, może poza metalowymi, którymi łatwo uszkodzić obręcz. Ale czym napompować dętkę po wymianie? Ja wożę małą plastikową pompkę lub nabój CO2. Ten drugi to sprawdzony sposób, który zajmuje niewiele miejsca. Bez problemu zmieści się na przykład do małej sakiewki pod siodłem i nabije nawet szeroką gumę w ninerze.

Multitool do korby

Multitool chowany do korby to ciekawa propozycja. Zdjęcie ze strony producenta.

Można znaleźć też mnóstwo narzędzi do czyszczenia łańcucha. Nie polecam. Najlepsza jest sprawdzona szmatka i szczoteczka do zębów albo pędzel.

Gadżety rowerowe do domu

Pierwsze do głowy przychodzą mniej lub bardziej wyszukane wieszaki. Te pionowe bardziej praktyczne i oszczędzające miejsce, te poziome pozwalające wyeksponować rower i często są łączone z półkami. Popularne gadżety dla rowerzysty do domu to jednak akcesoria kuchenne. Oczywiście otwieracze do piwa. Swoje robi nawet Park Tool, ofertuje ponadto także szklanki do piwa, kubki itp. Znajdziemy też bez problemu malutkie rowery do cięcia pizzy – to akurat fajna rzecz. Król jest jednak tylko jeden. Moje „ukochane” Campagnolo oferuje otwieracz do wina za jedyne 179 Euro. Jest ogromny i trzeba przyznać bardzo gustowny.Korkociąg Campagnolo

Śmieszne gadżety rowerowe

Przy czym „śmieszne” to oczywiście pojęcie względne. Ostatnimi czasy w rowerowym Internecie niezwykle popularna jest reklama uroczej piszczącej kaczuszki z zapinanym kaskiem. Jeśli kogoś to bawi… Regularnie trafiam też na podwieszane pod siodełkiem światełko w kształcie moszny. Czy to są fajne gadżety do roweru? No nie wiem. To już bardziej przekonują mnie wspomniane wcześniej kapsle od piwa na top capie. Proponuję Harnasia, najlepiej z promocją. Idealnie sprawdzi się z otwieraczem do piwa mocowanym pod siodłem. Zabawne gadżety rowerowe to również moduły LED montowane na kołach. Te bardziej zaawansowane pozwalają na wyświetlanie animacji. Nie należą jednak do tanich, a do tego okrutnie psują wyważenie kół.

Śmieszne gadżety rowerowe

Przekonują mnie wszelakie wieszaki i mocowania, na przykład na banana albo na wino, jednak najbardziej praktyczny wydaje się ten na sześć browarów. Boję się jednak, że jazda nie jest zbyt wygodna. Źródło: Propaganda Shop

A tak serio, to najlepiej uruchomić wyobraźnię i własne ręce. Choćby klasyczne korki od wina na przytrzymujące owijkę będą mieć więcej jaj i charakteru od powyższych pomysłów. To zresztą wspólna cecha większości gadżetów – wiele z nich można zrobić samemu, a jeszcze większej ilości zwyczajnie nie potrzebujesz. Nie o to jednak przecież w hobby chodzi, aby było praktyczne.

Kliknij aby ocenić ten wpis
[Suma: 0 Średnia: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *