Brompton T Line. Tytan w składaku
Brompton wprowadził do swojej oferty model T Line — pierwszy z ramą wykonaną z tytanu. To jednocześnie najlżejszy rower tej marki. W najlżejszej konfiguracji jednobiegowej schodzi do około 7,45 kg, wersja 4-biegowa waży ok. 7,9–8 kg, a 12-biegowa przekracza 8,5 kg.
więcej o składakowych innowacjach - Brompton e-Motiq — nowa era miejskiego składaka elektrycznego

W przypadku roweru składanego masa nie jest tylko liczbą w specyfikacji. Ten typ konstrukcji częściej się przenosi niż w klasycznym rowerze — na schodach, peronach, przy wejściach do budynków. W takich sytuacjach różnica kilku kilogramów jest odczuwalna natychmiast i przekłada się na realny komfort użytkowania.
T Line nie jest jednak wyłącznie odchudzoną wersją wcześniejszych modeli. Rama powstaje z rur tytanowych, a Brompton przeprojektował dużą część konstrukcji: nowy jest widelec i tylne widełki, zmieniono zawiasy, sztycę, korbę i szereg mniejszych elementów odpowiadających za wagę i sztywność. W wielu miejscach pojawia się też karbon — między innymi w kierownicy i korbie. To wpływa nie tylko na masę, ale też na sposób, w jaki rower pracuje pod obciążeniem.
Zobacz także - Nowa ekologiczna fabryka Bromptona

Różnica jest najbardziej odczuwalna na nierównej nawierzchni. Tytan tłumi drobne drgania skuteczniej niż stal, co w miejskich warunkach — kostce, dylatacjach, torowiskach — przekłada się na spokojniejsze prowadzenie i mniejsze zmęczenie przy dłuższej jeździe.
Nowy jest również napęd. Wersja 4-biegowa opiera się na zewnętrznej przerzutce i kasecie, bez klasycznej piasty planetarnej znanej z wcześniejszych modeli. Układ jest lżejszy i prostszy, a zakres przełożeń dobrze dopasowany do jazdy miejskiej. Jednobiegowa wersja idzie w maksymalną prostotę, 12-biegowa łączy oba podejścia.
Ograniczenia pozostają czytelne. Małe koła i zwarta geometria wpływają na stabilność przy wyższych prędkościach i na dłuższych odcinkach. T Line pozostaje rowerem miejskim — tyle że dopracowanym znacznie dalej niż wcześniejsze modele.

Na polskim rynku ceny przekraczają 20 tysięcy złotych. To poziom, który od razu zawęża grono odbiorców. Z drugiej strony trudno mówić tu o przypadkowej wycenie. Tytan jest materiałem kosztownym, produkcja bardziej wymagająca, a sama konstrukcja — szczególnie w pierwszych seriach — dopracowana w detalach. To nie jest rower projektowany dla szerokiego odbiorcy. Raczej dla tych, którzy wiedzą, czego szukają i będą w stanie wykorzystać jego zalety w codziennym użytkowaniu.
Interesują cię rowery składane? Odwiedź nasz sklep i serwis rowerowy na warszawskim Mokotowie.
Leave a comment