Gates rozwija napęd paskowy. Cicho, czysto i funkcjonalnie

Gates rozwija napęd paskowy. Cicho, czysto i funkcjonalnie

Gates rozwija napęd paskowy. Cicho, czysto i funkcjonalnie

Gates zaprezentował na Eurobike trzy nowe linie komponentów do napędu paskowego: Cruise, Cruise Plus i Commute. To premiera techniczna, ale dobrze pokazuje, jak układa się dziś temat paska w rowerach użytkowych. Ten system jest obecny przede wszystkim w rowerach miejskich, trekkingowych, e-bike’ach, cargo oraz konstrukcjach z piastami wielobiegowymi. Coraz większe znaczenie ma więc nie samo przekonywanie do paska, lecz jego dokładniejsze dopasowanie do konkretnych typów jazdy.

Gates na Eurobike — foto Gates

W ANTY dobrze znamy rowery na pasku i rozumiemy, skąd bierze się ich popularność. Pasek jest cichy, czysty i bardzo małoobsługowy. Nie wymaga regularnego smarowania, nie brudzi nogawki, słabiej łapie codzienny brud i dobrze pasuje do roweru, który ma być gotowy do jazdy bez ciągłego zaglądania do napędu. W mieście to nie jest detal. Rower stoi pod pracą, jeździ w deszczu, wraca po mokrych ścieżkach, łapie piach, sól i kurz, a następnego dnia znowu ma działać.

Przeczytaj także: rower na pasku — jakie korzyści?

Nowe linie Gatesa porządkują ofertę według zastosowań. Cruise ma być bardziej dostępnym wejściem w napęd paskowy. Cruise Plus jest kierowany do rowerów używanych częściej i intensywniej. Commute został przygotowany z myślą o miejskich e-bike’ach z silnikiem centralnym do 75 Nm, czyli o konstrukcjach, w których napęd pracuje pod większym obciążeniem i zwykle musi znosić codzienną, całoroczną eksploatację.

Foto Gates

To ważne szczególnie w rowerach użytkowych. W rowerze do pracy, miejskim e-bike’u, cargo albo trekkingu napęd ma często dużo trudniejsze życie, niż sugeruje spokojny wygląd takiego roweru. Codzienne ruszanie spod świateł, dodatkowa masa, jazda z dzieckiem, sakwami albo zakupami, deszcz, błoto pośniegowe i brak czasu na regularne czyszczenie — to są warunki, w których pasek pokazuje swoje najmocniejsze strony.

Poczytaj więcej: rodzaje rowerów cargo

Pasek ma oczywiście swoje wymagania. Rama musi być przygotowana pod jego montaż, potrzebne są odpowiednie zębatki, właściwe napięcie i dobrze ustawiona linia napędu. Najlepiej działa w rowerze projektowanym jako spójny system: z piastą wielobiegową, przekładnią wewnętrzną, napędem elektrycznym albo prostym układem miejskim. Wtedy jego zalety nie są dodatkiem do specyfikacji, tylko częścią charakteru całego roweru.

Sprawdź też: rower na pasek — jaki osprzęt wybrać?

Foto Gates

Łańcuch nadal pozostaje bardzo dobrym rozwiązaniem tam, gdzie liczy się niska cena, łatwość wymiany, szeroka dostępność części i współpraca z klasyczną przerzutką zewnętrzną. W rowerach sportowych, gravelach, MTB czy szosach jego pozycja jest oczywista. Pasek nie musi wygrywać wszędzie. Jego sens jest najbardziej czytelny tam, gdzie rower ma być przede wszystkim środkiem transportu: czystym, przewidywalnym i możliwie odpornym na codzienne zaniedbania.

W tym kontekście Cruise, Cruise Plus i Commute są ważne nie jako same nazwy nowych linii, ale jako próba lepszego opisania rynku. Producentom łatwiej budować rowery na pasku, gdy system jest jasno przypisany do rodzaju użytkowania, obciążeń i półki cenowej. Użytkownikowi łatwiej zrozumieć, że pasek nie jest ozdobnym wyróżnikiem drogiego roweru, tylko konkretnym wyborem konstrukcyjnym.

Zobacz także: przerzutka w piaście Shimano Alfine/Nexus

Najbardziej praktyczny wydaje się kierunek miejski i e-bike’owy. Silnik centralny zwiększa obciążenie napędu, a użytkownik bardzo często oczekuje od takiego roweru prostoty. Ma wsiąść, ruszyć spod świateł, przewieźć torbę, zakupy albo dziecko, wrócić w deszczu i nie myśleć o tym, czy napęd wymaga czyszczenia. Commute, przygotowany pod miejskie e-bike’i z silnikiem centralnym, dobrze wpisuje się w ten sposób używania roweru.

Przeczytaj też: Velo de Ville — niemiecka szkoła roweru użytkowego

Foto Gates

Jest też różnica, którą trudno dobrze opisać samą tabelą parametrów. Rower na pasku pracuje spokojniej. Zwłaszcza w połączeniu z piastą wielobiegową albo automatyczną przekładnią cały napęd robi się bardziej zamknięty, cichszy i mniej obecny podczas jazdy. To nie jest efektowna cecha do katalogu, ale po kilku dniach codziennego używania zaczyna mieć duże znaczenie.

Zobacz także: Velo de Ville x DJI — nowy napęd czy nowy standard?

Premiera Gatesa dobrze pokazuje dalsze dojrzewanie napędu paskowego w kategoriach, w których jego zalety naprawdę pracują: w mieście, w e-bike’ach, w cargo, w rowerach trekkingowych i w codziennym sprzęcie projektowanym do regularnej jazdy w różnych warunkach. To spokojny, czysty i przewidywalny element dobrze złożonego roweru — bez nadmiaru obsługi, bez smaru na spodniach i bez ciągłego przypominania o sobie.


Zostaw komentarz

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.