Rowery do miasta i pozostałe na Kielce Bike Expo

Z pytaniem jakie rowery do miasta zdominują rynek udaliśmy się z całą ekipą Antymaterii ,pod koniec września, na targi rowerowe w Kielcach. Oficjalna nazwa targów „Bike-Expo” może mieć swoje uzasadnienie w międzynarodowym jej charakterze – 244 wystawców z 11 krajów. Zdaniem organizatorów jest to także największe tego typu wydarzenie w Europie Środkowo-Wschodniej. Nie sposób tego zweryfikować choć brzmi to prawdopodobnie. W końcu jesteśmy największą gospodarką w regionie. Co ciekawe w kontekście firm rowerowych mało osób kojarzy np. Rumunię czy Bułgarię z takowymi. Stamtąd pochodzą natomiast jedni z największych w UE w tej branży producenci komponentów.

Ostatnia dygresja nie – rowerowa dotyczy samego miejsca. Pawilony targowe tudzież cała infrastruktura wokoło (drogi parkingi itp. ) wygląda na nową i taką rzeczywiście jest. Pogratulować należy miejskim (tak przepuszczam) decydentom pomysłu by zbudować od zera spory biznes. Odbywają się tu imprezy od olbrzymich targów przemysłu obronnego przez modę ślubną aż do regionalnej wystawy gołębi i królików. Tego rodzaju przedsięwzięcia muszą generować także sporo dodatkowych aktywności – myślę choćby o hotelach, transporcie itp. Kolejny dowód na to, że w biznesie nie można sobie pozwolić na drzemkę (heloł Poznań !)

Jakie rowery do miasta w przyszłości ?

Nie mówimy o kolejnej konferencji start-upowej a o biznesie, który kręci się (nomen omen) od prawie 100 lat i oparty jest o technologie, które nie zmieniają się w sposób zasadniczy od prawie tak długiego czasu.  Nikt w związku z tym nie spodziewał się odkryć czegokolwiek spektakularnie przełomowego. Ale nawet w tym kontekście zadziwia z jednej strony skala i rozmach imprezy (wyraźnie większy obszar zajmowany przez stoiska niż rok temu) w porównaniu z mizerną reprezentacją tego co w branże jest realnie nowe. A nowe (relatywnie przynajmniej) są oczywiście rowery elektryczne.

W ostatnich kilkunastu miesiącach byłem na różnych imprezach o podobnym charakterze, które odbywały się we Włoszech i w Niemczech. Tym co bardzo wyraźnie odróżnia nasze targi jest wciąż nieduża (choć przyznać trzeba, że rosnąca) obecność rowerów na baterie. Nie zamierzamy w Antymaterii (dopóki mięśnie i stawy działają) wprowadzać takowych do oferty ale faktem jest, że w skali całego naszego kontynentu jest to jedyna rosnąca kategoria.

Mizerię innowacyjnej oferty w Polsce tłumaczy po pierwsze nasz charakter. Może się mylę ale nie przypominam sobie by na targach był choć jeden z rowerów z paskiem zamiast łańcucha (opatentowane rozwiązanie Carbon Drive od firmy Gates: http://www.gatescarbondrive.com/) a w Niemczech są firmy, których CAŁA oferta oparta jest na tym rozwiązaniu. Innymi słowy tradycja tak, innowacje niekoniecznie. Drugi powód słabej obecności przedstawicieli w kategorii e-bike jest skutkiem, jak sądzę, stanu zamożności naszego społeczeństwa.

Jakie rowery (a szczególnie miejskie) pojawią się w sklepach w przyszłym roku ?

Ze względu na brak zainteresowania a także wiedzy trudno o mądre komentarze na temat rowerowej oferty w segmentach MTB czy rowerów szosowych. Poziom specjalizacji poszczególnych rodzajów rowerowej aktywności jest tak mocny, że rozważania o kątach w budowie ramy MTB są zrozumiałe jedynie dla aktywistów tejże dziedziny.

W świecie idealnym gdzie dominują rowery do miasta na targach mieliśmy kilku ciekawych wystawców. W zeszłym roku Kross docenił tempo rozwoju tego rynku i postanowił zaistnieć z własną marką (Le Grand). Z polskich wystawców byli także Creme (choć ewidentnie bardziej interesuje ich rynek zachodniej Europy) Cossack (który zdaje się adresować ofertę raczej do pań) i Polka Bikes. Pojazdy na miejskie ścieżki w swojej ofercie mieli także oczywiście inni producenci ale ci wskazani wyżej wyróżniali się stopniem specjalizacji, kolorystyką (bardziej modową niż sportową) i dodatkami (tak, wiklinowe koszyki i takie coś zwisające z uchwytów też)

Trudno mówić o wyraźnym trendzie obejmującym rowery do miasta. Z jednej strony wydaje się to związane z wciąż dominującym na rynku przekonaniem, że wystarczy jeden rower „do wszystkiego”. Dlatego wielu producentów stara się dostarczać modele, które próbują być kompromisem estetycznym (trochę odważniejsze kolory, miejskie dodatki) i technicznym (tania, ciężka rama aluminiowa, standardowe przerzutki itp.) Jeśli chodzi o wzornictwo, stopień przemyślenia konstrukcji, własne dodatki itp. zdecydowanie na korzyść wyróżnia się oferta Creme Cycles. Niemniej przy proponowanych przez nich cenach nie powinno dziwić, że lepiej odnajdują się na ciut zamożniejszych rynkach w Wielkiej Brytanii, Austrii czy RFN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Skontaktuj się z nami bezpośrednio albo podaj numer telefonu lub adres e-mail, odpiszemy jak najszybciej byś niebawem wsiadł na wymarzony rower:

Antymateria - Mokotów:
Tel: 601-296-388

Polityka prywatności