Najpopularniejsze gravele na rynku

gravel antymateria

Gravel nie just już niszą – to konkretna część rynku

To już drugi sezon, kiedy nasz rower Gravel dostępny jest w stałej ofercie. W ciągu ostatnich dwóch lat szutrówki (termin się chyba nie przyjął) zadomowiły się na stałe w sklepach rowerowych i na ulicach. Dlaczego tak jest, pisaliśmy już niejednokrotnie. Dość wymienić bardzo dużą uniwersalność oraz połączenie wysokiej dynamiki z komfortem. Taka szosa endurance z oponami z trekkinga. I jeszcze można bagażniki założyć.

Gravele kojarzą się z SUV-ami, a przynajmniej ich założeniami. Uniwersalny, może nie najlepszy we wszystkim, ale dający bardzo satysfakcjonujący kompromis. I podobnie jak SUV-y, wydaje się, że największą popularność rower typu gravel zdobył w mieście. A to przełożyło się oczywiście na wzrost jego popularności. W związku z zalewem modeli i częstymi pytaniami postanowiliśmy zrobić krótkie zestawienie najczęściej wyszukiwanych w sieci graveli i porównać je z naszym. Rowery pochodzą od różnych producentów i prezentują różne półki cenowe. Co ciekawe, aż cztery pozycje w tym zestawieniu (poza naszą) to polscy producenci i to popularni nie tylko w kraju. To cieszy. Oczywiście trudno mówić tu o byciu obiektywnym – w końcu porównujemy konkurencję z modelem, który sami zaprojektowaliśmy i składamy. Postaramy się jednak zachować uczciwość i przede wszystkim przedstawić zalety omawianych rowerów. Pamiętajmy, że często jeden rower nie jest zwyczajnie „lepszy” niż drugi, ale nadaje się po prostu lepiej do innych celów.

Kross Esker

Na początek najpopularniejsza marka na naszym rynku. Kross przebył długą drogę od produkowania rowerów sprzedawanych w Auchan do międzynarodowych sukcesów. Duża w tym zasługa skutecznych działań marketingowych i sprawnej sieci sprzedaży. Kontrakt z Mają Włoszczowską i sukcesy w MTB miały w tym najpewniej udział. Ogromna rozpiętość cenowa i rożnice jakościowe sprawiają, że rowery te mają mocno mieszane opinie.

Nie dziwi więc, że rower gravel Kross występuje w kilku wariantach. Na tę chwilę (lipiec 2020) Kross Esker w zależności od wersji kosztuje od 3499 do 5999 zł. Mamy więc do czynienia z propozycją (jak na rynek graveli) budżetową w najtańszej opcji i średnią półką cenową w najdroższej.

Bazowy Kross Esker 2.0 waży 10 kg, czyli tyle samo, co nasz rower. Jest jednak wykonany w całości z aluminium – komfort jazdy w porównaniu ze stalową ramą i karbonowym widelcem będzie więc dużo gorszy. Na uwagę zasługuje grupa Shimano Sora. W tej półce cenowej to zdecydowanie ponadprzeciętny osprzęt. Niestety, wymusiło to oszczędności – mechaniczne hamulce Tektro nie są skutecznym rozwiązaniem, a do tego połączono je z bezfirmowymi tarczami. Kross nie podaje także producenta wsporników.

Trochę wyżej

Model 4.0 kosztuje 1000 zł więcej, dając lepsze piasty, obręcze i osprzęt Tiagry. Największą różnicą jest jednak stalowa rama i widelec. Dodaje to także 2 kg (uwzględniając lżejszy osprzęt!). Tego niestety nie da się obronić. Rama nie ma nawet taperowanej główki, co w roku 2020 jest dziwne by nie powiedzieć zabawne.

Kross esker 6.0
Esker 6.0 wygląda przyzwoicie, szkoda, że ktoś ustawił mu kierownicę i klamki „od czapy”. Zdjęcie ze strony producenta.

Kross Esker 6.0, czyli topowa wersja to aluminiowa rama i karbonowy widelec. Waga powraca do bazowego modelu i znowu równa z nami. 10 kg. Za 5999 zł dostajemy też pełną grupę Shimano GRX z hydraulicznymi hamulcami oraz obręcze DT Swiss R500. Jak na tę cenę to bardzo dobra propozycja. Waga wynika najpewniej z ramy – Kross nie słynie z finezji przy produkcji aluminium, choć pewnie bezfirmowe wsporniki też dorzucają swoje trzy grosze. Przy okazji, jeśli chcesz poczytać o różnych napędach to popełniliśmy osobny wpis opisujący propozycje najpopularniejszego osprzętu do graveli od Shimano i Sram.

Geometria Eskera jest nieco spokojniejsza od naszej, głównie za sprawą wysokiej główki ramy. Trudno nam konkurować z takimi cenami, z drugiej strony nie idziemy na kompromisy w kwestii jakości komponentów, a szczególnie ramy. Coś za coś.

Romet Gravel

Marka Romet to przede wszystkim tanie rowery. Niekoniecznie dobre, ale bezkonkurencyjne cenowo. Choć producent stara się poszerzać ofertę także o propozycje ze średniej półki, to jednak nadal kojarzy się z jakością rodem z poprzedniego systemu. W ofercie ma 5 rowerów typu gravel i mimo zgryźliwości (gdybyście przerobili trochę Rometów na serwisie, też mielibyście awersję do tej marki), muszę przyznać, że najtańszy z nich mnie zaintrygował.

Romet Aspre 1 kosztuje 2999 zł, jest więc bardzo tani. O dziwo w tej cenie otrzymujemy aluminiową ramę i karbonowy widelec, całkiem przyzwoite obręcze Macha. Piasty, hamulce i tarcze to podstawowe modele Shimano, osprzęt to Claris. Generalnie żaden z komponentów nie jest zagadką lub źródłem zdzwienia, tak jak w przypadku najtańszego Krossa. Napęd 2×8 nie jest tak straszny, jak go malują, a przynajmniej ma tanie łańcuchy. Sam Claris chodzi trochę gumowato i tępo, ale niezawodnie działa, więc nie uważam go za minus, szczególnie w tej cenie.

Romet Aspre 1
Zaskakująco przemyślana oferta jak na tak niski budżet. Zdjęcie ze strony producenta.

Musi być jakiś haczyk prawda? Oczywiście jest. Romet Aspre 1 waży 10,9 kg. Wynik nie jest powalający, a do tego dochodzi „legendarna” jakoś wykonania Rometów. Mimo wszystko duży plus za zbalansowany dobór części. W tej cenie Romet Aspre 1 wydaje się bezkonkurencyjny. Nawiasem mówiąc, Romet nie podaje geometrii swoich rowerów, ale na oko w tym wypadku jest podobna do Krossa – wysoka główka, spory rozstaw kół, ale bez przesady.

Romet Aspre 2 jest nieco dziwny. To właściwie 1 z dołożoną pełną grupą Shimano GRX. Mamy więc ciężki, budżetowy rower na tanich komponentach ze wpakowanym bez dobrego uzsadnienia osprzętem ze średniej-wyższej półki. Za to kosztuje już 4500 zł.

Dwumodelowa linia obejmująca rowery Romet Boreas 1 i Romet Boreas 2 charakteryzuje się nieco mniejszą wagą i napędami 1×11 Sram. Drugi z tych rowerów dobija do 10 kg i jest wyposażony w hamulce hydrauliczne oraz pełną grupę Sram Apex. Trzeba przyznać, że w tej cenie to całkiem niezły „deal”.

Gravel Romet NYK, czyli nieco sensowniej

Topowy model, czyli Romet NYK może pochwalić się karbonową ramą i sztywnymi osiami. Warto zwrócić uwagę na systemowe koła DT i komplet wsporników Fizika. Wreszcie jest coś sensownego. Osprzęt to Sram Apex, więc to trochę odwrotność Aspre 2 – do karbonowej ramy to już nieco za słaby osprzęt. Przy cenie 8499 zł jest to też jak najbardziej zrozumiałe. To właściwie jedyny Romet gravel, który możemy uznać za naszą bezpośrednią konkurencję. W tej cenie możemy jednak zaproponować rower wedle Twojego pomysły, który będzie co prawda nieco cięższy (stal vs karbon), ale za to wygodniejszy. No i dobierzemy lepszy osprzęt.

Fuji Jari

Amerykański (wbrew nazwie) producent cieszy się od lat zaufaniem zawodników. Świetnej jakości ramy i bardzo dobry design, sensownie skomponowane rowery i… przeciętne ceny. Do tego całkiem przyzwoita wewnętrzna marka Oval, zapewniająca większość wsporników, czasem też koła i korby. Nie spotkacie tych rowerów w każdym sklepie, ale ich obecność świadczy o doświadczeniu sprzedawcy i dbaniu o jakość. Jak jednak pokaże pierwszy opisywany model, nie zawsze im jednak wszystko wychodzi.

Bazowy rower z serii graveli, czyli Fuji Jari 2.5 kosztuje 3740 zł i jest stalowy. Niestety, pomysłu na ten rower nie da się obronić. Waży ponad 13 kg (używając podwójnie cieniowanych rurek Reynoldsa!), ale nie w tym jest największy problem. Problemem jest napęd. Pomijam już bezfirmową korbę na kwadrat w rowerze za niemal 4000 zł. Ale dlaczego do klamkomanetek Claris podłączona z tyłu przerzutkę Altus? Halo? To przerzutka MTB (powiedzmy), na inną ilość biegów, do innego typu ciągu! Nie od wczoraj producenci mieszają niekompatybilne komponenty i jakoś to zwykle funkcjonuje, ale są chyba jakieś granice? Po latach budowania opinii, dzięki bardzo dobrze skonfigurowanym rowerom, taka propozycja budzi duże rozczarowanie.

Najdroższy aluminiowy gravel Fuji, czyli model Jari 1.3 kosztuje 6800 zł. W tej cenie dostajemy świetną aluminiową ramę z karbonowymi widelcem i sztywnymi osiami. To stanowi zdecydowanie główną przewagą nad poprzednimi propozycjami. Oprócz tego napęd 1×11 Sram Apex, niestety z mechanicznymi hamulcami. I co gorsza, nadal od Tektro. Te zaś słyną z hałasu i niskiej skuteczności (dobrze o tym wiemy bo nasze testowe, pierwsze modele miały właśnie takie).

Fuji Jari
Wygląd pierwsza klasa. Zdjęcie ze strony producenta.

A co z karbonem? Tu mamy już wyraźny skok jakościowy. Jari Carbon 1.3 i 1.1 ważą odpowiednio 9.6 i 9.25 kg. Jakość wykonania jest już na najwyższym poziomie, nie ma też bubli jak z niższych modeli. Rowery są dość zwarte, choć i tak nieco dłuższe od naszych. No i trzeba przyznać, że są ładne. Niestety, kosztują też odpowiednio. 11 500 zł za rower na Rivalu i 12 700 za Ultegrę (mechaniczną) to ceny to już niemałe sumy. Do tego brak modelu na Shimano GRX! Lubię tę markę, ale gravel Fuji nie jest okazją życia.

Accent Furious

Ta polska marka będąca częścią grupy Velo już od dobrych kilku lat dostarcza tanie komponenty ale i rowery przyzwoitej jakości. Piszący ten tekst miał ramę Peak 29 i był bardzo zadowolony. Może nie była najpiękniejsza, ale miała świetną geometrię, była w miarę lekka i kosztowała niedużo. Dzięki takim produktom Accent ugruntował sobie pozycję producenta produktów o dobrym stosunku jakości do ceny. Choć niestety co jakiś czas nadal zdarzają mu się buble. Nic dziwnego, że gravel Accent Furious dość szybko zawojował rynek.

Tegoroczny Accent Furious wygląda lepiej od poprzednika. Widać, że doinwestowano lakier i detale, przez co rower nie wygląda już jak okazja z Aliexpressu. Niestety odświeżona rama nie należy do najlżejszych, a do tego postanowiono pożenić ją z kołami o bardzo wysokim profilu. Efektem jest 11,3 kg przy karbonowym widelcu i aluminiowej ramie. Delikatnie mówiąc: szału nie ma. Mamy za to grupę Sram Apex z mechanicznymi hamulcami Hayesa i cenę 4949 zł. Do tego jest w miarę zwarty. Jak na tę cenę wszystko byłoby ok, tylko tak waga…

Rondo Ruut

Rondo to rodzima marka, która nie tylko zrewolucjonizowała rynek graveli, ale też odkryła potencjał tego segmentu dużo wcześniej niż doświadczeni gracze. Ich znakiem rozpoznawczym jest niezwykły widelec, który pozwala diametralnie zmienić charakterystykę roweru poprzez zmianę kąta wyprzedzenia. Tak więc każdy rower gravel Rondo Ruut z ich najpopularniejszej serii ma dwa oblicza – sportowe i wyprawowe. Dodajmy do tego niepowtarzalny design oraz dużą dbałość o detale, a uzyskamy wyrazistą markę ze świetnymi produktami.

Rondo Ruut
Rondo Ruut jest nie do pomylenia z jakimikolwiek innym gravelem. Zdjęcie ze strony producenta.

Rondo Ruut występuje w wielu wersjach i konfiguracjach, a ceny wahają się od 6299 za podstawowy model aluminiowy po 19 999 za karbonowy rower ważący mniej niż 8 kg. Klasa! W ofercie jest też stalówka na rurach Tange ważąca około 10 kg i musimy przyznać, że robi na nas świetne wrażenie. A to nie koniec, bo Rondo Ruut występuje także w wersji tytanowej! Cenimy taką wszechstronność. Dodajmy, że ich stalowe gravele mają ceny porównywalne z naszymi.

Oni dają Ci zmienną geometrię, my pełną customizację. Dla każdego coś dobrego!

Gravel Antymateria

A co my proponujemy? Podwójnie cieniowane stalowe rurki połączone z karbonowym widelcem, sztywne osie i złożenie roweru wedle Twojego pomysłu. Uważamy, że idealnie gra w nim napęd Shimano GRX, ale założymy, co tylko Ci się wymarzy. Więcej o grupach osprzętu do graveli dowiesz się w tym wpisie. Każdy komponent ustalamy z klientem i radzimy, co będzie optymalnym wyborem. Wolimy stworzyć rower mniej efektowny, ale zrównoważony, stąd nie znajdziesz u nas pomieszanych przerzutek ani oszczędzania na elementach łożyskowanych. Rower typu gravel musi być wytrzymały, dlatego nie ma tu miejsca na kompromisy jakościowe. Wisienką na torcie jest lakier. Wybierz spośród setek odcieni, wykończeń (matowe, metaliczne, brokatowe i wiele innych), a my nałożymy go metodą proszkową. Stwórz z nami swojego wymarzonego gravela! Rowery składamy ręcznie w naszym warsztacie przy Skolimowskiej w Warszawie, sami pleciemy koła. Wpadnij i przetestuj gravela lub inny rower!

Stalowy gravel antymateria
Elegancka stal w połączeniu z karbonowym widelcem to według nas najlepszy wybór

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami bezpośrednio albo podaj numer telefonu lub adres e-mail, odpiszemy jak najszybciej byś niebawem wsiadł na wymarzony rower:

Antymateria - Mokotów:
Tel: 601-296-388

Polityka prywatności