Rower zimą – konserwacja i przechowanie czy jazda ?

rower zimą

Rower zimą (czyli konkretnie kiedy ?)

Zanim zmierzymy się z jazdą rowerem zimą musimy zastanowić się kiedy kończy się sezon ? Dla każdego rowerzysty jest to sprawa bowiem indywidualna – jedni już z końcem wakacji nie będą mieli czasu (lub ochoty), żeby wsiąść na rower. Inni… jeżdżą na nim okrągły rok bez przerwy, pomimo deszczu, mrozów i śniegu. Dla większości rowerzystów w Polsce (niestety !) pojawienie się minusowych temperatur i pierwszego śniegu oznacza jednak koniec sezonu. Aby na początku wiosny móc przy słonecznej pogodzie spontanicznie wsiąść na rower i jechać w trasę, należy jeszcze przed odstawieniem roweru pamiętać o prawidłowym jego zakonserwowaniu.

Rower zimą…przechowujemy

Gdzie najlepiej przechowywać rower zimą? Choć jest to często spotykane rozwiązanie, zdecydowanie nie powinno się go trzymać na balkonie, gdyż mróz i wilgoć mogą sprawić, że na wiosnę rower nie nada się do użytku. Nawet jeśli schowamy rower do dobrego pokrowca, to i tak będzie się w nim skraplać woda, a gdy przyjdzie mróz, woda zamieni się w lód, który przypuszczalnie rozsadzi elementy, w jakich się znalazła. Miejsce składowania roweru powinno być więc ciepłe i suche. Może na nie wybrać piwnicę, garaż, jakieś specjalne pomieszczenie w domu (np. składzik, komórka). A nawet własny pokój  ! Dostępne są różne systemy i haki do wieszania rowerów na ścianach. Dzięki nim zaoszczędzimy trochę miejsca, a przy tym będziemy mieli nieograniczony dostęp do naszego sprzętu.

Trzymanie roweru w domu jest zdecydowanie najbezpieczniejszą opcją – to z piwnic jest kradzionych najwięcej rowerów, warto więc zainwestować w dobre zabezpieczenia. Rower możemy też oddać do przechowalni na okres zimowy, za co oczywiście trzeba zapłacić, ale serwisy rowerowe w zamian dają zniżki na przegląd.

Rower zimą…konserwujemy

Zasada konserwacji w przypadku rowerów jest prosta i uniwersalna (stosuje się ją do każdego sprzętu) – im bardziej o niego dbamy, tym dłużej i lepiej będzie nam służył. Po ostatniej jeździe należy rower dokładnie umyć, a najlepiej zrobić to na mokro. Powinno się jednak unikać używania myjek ciśnieniowych, które mogą wyrządzić wiele nieodwracalnych szkód. Wystarczy wykorzystać szmatkę, wodę i płyn do mycia naczyń lub szampon samochodowy, by odtłuścić ramę. Później starą szmatkę wykorzystujemy do oczyszczenia napędu z brudu a szczotkę/starą szczoteczkę do zębów do oczyszczenia łańcucha. Mycie łańcucha rowerowego możemy przyspieszyć, przykładając do niego szmatkę i kręcąc pedałami do tyłu. Jeśli jednak jest bardzo zabrudzony, można go zdjąć i włożyć na chwilę do słoika z benzyną. Na końcu należy go nasmarować specjalnym smarem. W czyszczeniu kasetki pomoże nam zdjęcie tylnego koła – ją również możemy wymoczyć w benzynie w celu dokładnego odtłuszczenia.

Powinniśmy również sprawdzić hamulce – jeśli linka jest postrzępiona lub gumki w klockach hamulcowych zużyte, konieczne będzie udanie się do serwisu w celu ich wymiany. Aby sprawdzić przerzutki, kontrolujemy stan linek i płynność poszczególnych biegów. Gdy dokładnie wymyjemy i wysuszymy rower, trzeba go zakonserwować, aby podzespoły jak najlepiej przygotować do kilkumiesięcznego bezruchu. Wszystkie ruchome elementy należy solidnie nasmarować, co ochroni je przed korozją. Ramę można dodatkowo zabezpieczyć np. woskiem do karoserii samochodowych.

Rower zimą…zimujemy

Przed odłożeniem roweru na zimowanie, należy poza tym rozpiąć hamulce oraz ustawić przerzutki na najniższych trybach (ułożyć łańcuch na najmniejszych zębatkach) – przy takim ustawieniu sprężyna przerzutki jest najmniej napięta. Powinniśmy napompować opony i zimą co jakiś czas obracać kołem roweru, aby nie dopuścić do powstania zagięć na oponach czy zastania smaru w piastach. Najlepiej będzie, jak zdejmiemy wszelkie akcesoria i wyciągniemy z nich baterie, które czasami lubią wylać. Dobrze jest też przykryć rower materiałem przepuszczającym powietrze, aby ochronić go przed kurzem (nie używamy w tym celu folii, ponieważ pod nią może zgromadzić się wilgoć, która doprowadza do korozji).

Rower zimą…wykorzystujemy !

Jeśli jednak przyjdzie nam do głowy jeździć zimą, musimy pamiętać o kilku rzeczach. Należy założyć błotniki i zmienić opony. W jeździe po lodzie przydadzą się opony z kolcami, ale standardem są miękkie gumy z wysokim bieżnikiem. Węższe zapewnią lepszą trakcję w mokrym i świeżym śniegu, za to szersze zapewnią bezpieczeństwo na utwardzonym śniegu i lodzie. Dodatkowo powinniśmy zakonserwować hamulce smarami. W przypadku klocków należy kontrolować, czy się nie zdzierają lub nie marzną przed jazdą – tarczowe są dużo pewniejsze. Na koniec zostaje nam smarować łańcuch przed każdą jazdą i koniecznie nosić kask.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *